sobota, 16 marca 2013

Rozdział 18


Rankiem obudził mnie telefon.
    - Haloo.? - odebrałam
    - Córcia, za pół godziny będziemy. - usłyszałam głos Andrea
    - Ok. To czekam. - rozłączyłam się
Wstałam z mojego wygodnego łóżeczka i udałam się pod prysznic. Kiedy byłam już czysta, ubrałam się w krótkie spodenki i luźną, tęczową bluzeczkę. Włosy spięłam w luźnego koka. Gotowa usiadłam przed telewizorem i czekałam na ojca i jego dziewczynę. Bałam się, tej laski. Nie wiedziałam kim ona jest. Moje przemyślenia przerwał wchodzący do domu ojciec
    - Hej Tato.! - przywitałam się
    - Hej Natt – przytulił mnie – poznaj Taylor
W drzwiach ukazała się szczupła blondynka.
    - Witaj. To ty jesteś córką Andrea.?
    - Tia. - mruknęłam
    - Miło mi cię poznać. - wyciągnęła do mnie rękę – Nazywam się Taylor Swift.
    - Tato, wiesz, ja muszę coś załatwić. Wrócę późno. - powiedziałam do ojca i poszłam do pokoju po torebkę.
Będąc już w pokoju, sięgnęłam po torebkę i odwróciłam się. Zobaczyłam Tay :
    - Słuchaj, ja jestem z twoim ojcem. Tobie to się może nie podobać, ale wymagam od ciebie szacunku... - niebezpiecznie zbliżała się do mnie – Jeszcze raz zachowasz się tak przy Andre, to popamiętasz mnie. Rozumiesz.? - złapała mnie za szyję i przycisnęła do ściany.
    - Mhmm. - przestraszyłam się
    - Mam nadzieję – puściła mnie i wyszła z pokoju.
Byłam wstrząśnięta. Nie lubiłam Taylor, dlatego ją tak potraktowałam. Musiałam teraz udawać, że ją lubię, bo inaczej nie będę mogła spać spokojnie we własnym domu.?? No coś tu jest nie halo. Wzięłam torebkę i wyszłam z domu. Zadzwoniłam do Vicki:
    - Gadaj co wiesz o Taylor Swift.! - 'miło' zaczęłam rozmowę
    - No, miała kilka chłopaków o których pisze piosenki...
    - Dobra, już mi nie mów.
    - A co się stało.?
    - Mój kochany ojciec z nią jest.
    - Serioo.??
    - No.
    - To teraz jesteś fejmsem. - zaśmiała się
    - Mhmm, ta jasne. Ja się do niej nie przyznaje.
    - Natt, sorki, muszę kończyć.
    - No dobra. Pa
Spojrzałam na ekran telefonu i zobaczyłam kilka nieodebranych telefonów od Niall'a. Natychmiast oddzwoniłam do niego.
    - Czemu nie odbierałaś.? - zdenerwował się Horan
    - Przepraszam, gadałam z Vick. A co chciałeś.?
    - Przyjdź do nas na godzinę.
    - No ok. To do zobaczenia. - rozłączyłam się
Miałam jeszcze trochę czasu, więc poszłam do pobliskiej kawiarni na jakieś ciastko. Siedziałam przy stoliku konsumując tiramisu. Podczas tej czynności pisałam sobie trochę z Clausem. W pewnym momencie do mojego stoliku podszedł wysoki brunet.
    - Mogę się dosiąść.? - spytał
    - Pewnie.
    - Jestem Tom. - przedstawił się
    - A ja Natalie. Przepraszam, ale umówiłam się.
    - Narka.
Wstałam i wyszłam z kawiarni. Za 10 minut powinnam być u chłopców, więc przyśpieszyłam kroku. Stanęłam przed drzwiami i zapukałam. Otworzył mi Liam
    - Wejdź. - powiedział
Wykonałam rozkaz Payna, który po chwili zakrył mi oczy swoimi dłońmi
    - Co ty robisz.? - spytałam
    - Zaraz się dowiesz.
Prowadził mnie dość długo, bo szliśmy bardzo niezdarnie. Kiedy byliśmy jednak na miejscu, pozwolił moim oczom ujrzeć ten piękny widok. Pięknie zastawiony stół, przy którym siedział blondyn z gitarą.
    - Co tut... - nie dokończyłam, bo on zaczął śpiewać piosenki, której dotychczas nie słyczałam
` (...)
One touch and I was a believer
Every kiss it gets a little sweeter
(...) `
Po odśpiewaniu pięknej piosenki, wstał, odłożył gitarę i pocałował mnie namiętnie.
    - Podobało się.? - spytał
    - Pewnie, że podobało. - przytuliłam go – Co to za piosenka.?
    - `They Don't Know About As`. Louis i Harry ją napisali. Bardzo mi się spodobała i postanowiłem ci ją zaśpiewać. - zarumienił się.- Ugotowałem dla nas obiad. - wskazał na stół
    - Nie trzeba było.
    - Trzeba. Powinienem cię utuczyć, bo sama skóra i kości. - zaśmiał się
    - Serio.?? - spojrzałam się na swój brzuch
    - Jesteś idealna. - musnął moje usta
Siedliśmy przy stole i zjedliśmy przepyszny obiad. Po skończonym posiłku obejrzeliśmy jakieś romasidło. Musiałam wracać do pani Taylor. Wyżaliłabym się Niall'owi, ale nie mogłam. Coś hamowało mnie od środka. Horan odwiózł mnie do domu. Weszłam do mieszkania z nadzieją, że Tay mnie nie zobaczy, ale nie udało mi się.
    - Może zjesz z nami kolację.? - spytał tata
    - Nie jestem głodna. Jadłam z Niallem kolacje.
    - Z kim.? - zdziwił się ojciec
    - To kolega Harrego i Louisa z One Direction, noo...
    - Aha. - kiwnął Andre
    - Jedziesz ze mną jutro do Centrum.? - spytała pani Taylor
    - Mogę pojechać.
    - To dobrze. A teraz idź na górę spać. - te słowa wywołały u mnie wstręt
Posłuchałam się Swift, tylko dlatego, że byłam padnięta. Założyłam na siebie piżamkę i dla pewności zamknęłam drzwi na klucz. Wysłałam jeszcze kilka smsów do Clausa i jednego do Niall'a o treści :
` Dziękuje. To było piękne. Kocham cię. xx`
Telefon podłączyłam do ładowarki i ułożyłam się na łóżku. Długo nie mogłam spać. Dopiero ok. 1.00 w nocy usnęłam.


To ostatni rozdział opisujący Natalie i Niall'a. Nie wiem czy niestety, czy też stety.
I mam takie pytanie:
~Chcecie rozdział +18 .?
Bo nwm czy pisać czy nie. Pasuje mi do planu, tylko nwm czy chcecie ;//


2 komentarze: