- Wejdźcie – zaproponowałam –
zanim chłopcy się zbiorą to trochę upłynie
- Jacy chłopcy.? - zdziwiła się
Ally
- No Harry, Niall, Liam i Louis. -
wyjaśniłam
- To ty, znasz... Oni... Tuu.. Idą z
nami...A Zayn.. Ale jak too.?? - dziwiła się
- No znam. Poznał mnie z nimi Harry,
którego spotkałam w parku. Ja chwilowo mieszkam z nimi, bo
nie lubię być sama w domu. Zayn pojechał do Perrie na ten weekend
i wróci jutro.
- Ojej, ale super. - uśmiechnęła
się szeroko blondynka
Po ok. 20 minutach chłopcy byli
gotowi. Poznali się z przyjaciółką Vicki. W luźnej
atmosferze wyruszyliśmy do baru. Ja, Ally i Vicki siedziałyśmy
przy osobnym stoliku i popijając drinki dużo gadałyśmy.
Dowiedziałam się, że Vick ma na oku pewnego chłopca o imieniu
Tom. Postanowiłam jej pomóc w odnalezieniu szczęścia.
Podczas naszej bardzo ciekawej rozmowy podszedł do mnie Liam i
poprosił na słówko.
- Co tam.? - spytałam
- Może i nie powinienem ci tego
mówić, ale taki z niego tchórz...
- No mów.
- ... wtedy, kiedy zostałem sam z
Niallem on zaczął mi dużo opowiadać o swoich uczuciach. No i z
tego co mi mówił zrozumiałem tylko słowa:
''Natalie, to dziewczyna o jakiej
marzyłem. Szkoda tylko, że nie mogę jej tego powiedzieć''.
Rozumiesz pewnie o co mi chodzi.??
- Ale jak to.? JA.?!? - nie mogłam
uwierzyć
- A zna inną Natalie z Irlandii,
która lubi gotować.??
- No wątpliwe. Ale czemu on mi tego
nie powie.??
- No przecież mówię, że się
wstydzi.!
- Mhm.. W takim razie to ja to
załatwię. - machnęłam ręką w stronę Payne i pokierowałam się
w stronę stolika, przy którym siedział blondyn.
- Hej Niall, co tam.? - spytałam
Chłopak spojrzał się na mnie,
zarumienił i rzekł:
- Dobrze. A u ciebie.?
- Też ok. Może chodź do baru.
Napijemy się czegoś mocniejszego.
- Przecież ty masz dopiero 16 lat.
- Za tydzień 17. No chodź... -
złapałam go za rękę, a chłopak od razu wymiękł
- Za tydzień.?? - spytał gdy
podchodziliśmy już do baru
- Mhmm... 18 lipca.
- A co byś chciała dostać.??
- Chciałabym, żeby ktoś wyznał mi
swoje uczucie – spojrzałam uroczo na Horana
Chłopak nic nie odpowiedział. Jego
policzka zarumieniły się. Ja złożyłam zamówienie u
barmana. Widziałam jak nerwowo bawił się swoimi rękami. Może
przełamie swój strach.
- Natalie.? - przerwał moje
przemyślenia
- Tak.?
- Bo wiesz. Ostatnio... - zaczął
- Co wy tutaj robicie.? Na parkiet.! -
przerwał nam rozmowę Harry
- Harreh, czy ja wyglądam na taką co
lubi tańczyć.??
- Nie, to nie. Ja idę już z Louisem
do domu.
- To my wrócimy za jakąś
godzinę. Mam nadzieję, że do tej pory skończycie się bzykać. -
zaśmiałam się
- No dobra. - wzdychnął ciężko
Styles i zostawił nas w spokoju
- No, co chciałeś powiedzieć.? -
zwróciłam się do Niallera
- Nie, już nie ważne. - sięgnął
po piwo, które wypił duszkiem.
Zrezygnowana opuściłam go i wróciłam
do dziewczyn. Usiadłam obok Ally, położyłam ręce na stole, na
rękach ułożyłam głowę i zaczęłam myśleć. Wyglądało to
jakbym płakała, więc dziewczyny zaczęły się mnie wypytywać.
''Co się stało.? Czemu płaczesz.?'' - wciąż słyszałam pierwsze
słowa, które wypowiedział do mnie Hazz. Może on nie był
moim wielkim zauroczeniem, ale wszystko tak jakby wróciło.
Ten cały teatrzyk. Tęskniłam za tym. Nagle poczułam czyjąś rękę
na ramieniu. Nie, nie była to ani Ally, ani Vicki. Kiedy podniosłam
głowę ujrzałam Clausa.
- Co się stało.? - spytał
- Nie nic. Po prostu myślę... Zaraz,
zaraz. Jak ty w ogóle śmiesz się do mnie zbliżać....
- Przyszedłem się napić czegoś i
zauważyłem cię. Chciałem cię przeprosić. Tak mnie koledzy
nakręcili. Mówili, że jesteś z tym pedałem. Przecież to
twoja sprawa z kim się spotykasz.
- Ale z nim nie jestem.
- Przepraszam Cię z całego serca.
Wybacz mi. To wszystko przez ten alkohol. On nade mną góruje.
- A co ty w ogóle robisz w
Anglii.?
- Nasza drużyna ma tutaj turnieje i
wyjechaliśmy z Irlandii. Za tydzień wracamy.
- Claus. Powiedzmy, że ci wybaczę. I
tak nie widzę szans na to byśmy wrócili do siebie.
- Wiem. Ja po prostu nie chciałem
stracić z tobą kontaktu. Zawsze byliśmy dla siebie oparciem.
- Ja też nigdy tego nie chciałam.
- Więc mi wybaczasz.? - spytał
blondyn
- Pewnie. Ale, jak wyjedziesz masz do
mnie dzwonić i mówić jak ci idzie na turnieju.
- O FUCK.! Turniej za 2 tygodnie.!
Zapomniałem.
- No widzisz. Co ty być beze mnie
zrobił.
- Dziękuje. - przytulił mnie
- Ekhem.. - usłyszałam głos Nialla
– idziemy już.?
- No spoko.
Pożegnałam się z dziewczynami i z
Clausem, i wraz z Horanem i Liamem wróciliśmy do domu.
- Kto to był.? - zaczął Niall
- No ten... Mój były.
- Ten który cię zdradził.? -
spytał Liam
- Nio.
- Czemu mu wybaczyłaś.? - zdziwił
się Horan
- Byliśmy zbyt dobrymi przyjaciółmi.
- zakończyłam rozmowę, ponieważ byliśmy już w domu.
Byłam bardzo zmęczona. Zrzuciłam się
na łóżko niczym się nie przejmując i usnęłam.
Tak bez komentarzy.?? No wiecie.??
Zawiodłam się na was. Ja się staram jak najczęściej pisać a tu
co.?
Jak sobie tak ostatnio liczyłam to
wyjdzie ok. 70 rozdziałów xdd
No może trochę mniej ;//
Ale sweet Louis ze sweet pieskiem
*_______________*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz