wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozdział 22

    - Taylor. Ona zniknęła – wydukał
    - Ale jak to? Nigdzie jej nie ma?
    - Nie. Czy ona mogła mnie zostawić?
    - Możliwe. Bo wiesz... Harry do niej zarywał
    - Ale z niego świnia. A czy on nie ma dziewczyny?
    - Yyyy... chłopaka, tato.
    - Oh, serio?
Kiwnęłam twierdząco głową. Andre wyszedł z pokoju. Szczerze mówiąc cieszyłam się z tego, że już nigdy więcej nie zobaczę jej w moim domu. Obudziłam Louisa i oboje zeszliśmy na dół w celu zjedzenia czegoś dobrego.
    - Dziękuje Natalie – wyszeptał Tomlinson przełykając sok
    - Ale za co?
    - Za wszystko co dla mnie zrobiłaś. Ja byłem dla ciebie nie miły, a ty i tak mi pomogłaś.
    - Lou, od tego ma się przyjaciół. A wtedy miałeś po prostu złe dni.
    - W takim razie jesteś najlepszą przyjaciółką na świecie – przytulił mnie
    - A ty najfajniejszym gejem na świecie – zaśmiałam się
    - Eyy... - oburzył się Tommo
    - Już dobrze, no – przytuliłam się do niego – Idziemy do kawiarni?
    - Ok. - przytaknął
Po godzinie byliśmy gotowi do wyjścia. Byliśmy na miejscu 10 minut później. Oboje zamówiliśmy sobie duże latte i kawałek ciasta. Podczas rozmowy, którą prowadziłam z Louisem do budynku wszedł wysoki brunet, którego już kojarzyłam. Zdziwiłam się, kiedy u jego boku dostrzegłam Vicki. Oboje podeszli do naszego stolika i przywitali się z nami.
    - Natalie, Louis, to jest Tom – przedstawiła nam chłopaka Vick
    - My się już z Tomem poznaliśmy – oznajmiłam
    - Serio? Kiedy?
    - Od niedawna. Poznaliśmy się właśnie tutaj – odpowiedział za mnie Tom
Bardzo miło spędziliśmy razem czas. Dochodziła 16.00
    - Louis, my już musimy iść – powiedziałam
Lou trochę się zestresował, ale nie miał wyboru. Musiał pogadać z Harrym, czy tego chciał czy też nie. Tommo strasznie się wlókł. Widać było na jego twarzy zniechęcenie oraz strach. Cała ta podróż minęła nam bez słowa. Kiedy byliśmy już na miejscu, schował się za moimi plecami, bo bał się, że otworzy nam Hazz. Mylił się:
    - Hej Kotek! - przywitał mnie ciepło Niall, po czym pocałował – O Louis. Jak się czujesz?
    - Już lepiej – odetchnął z ulgą – gdzie Harry?
    - Na górze w swoim pokoju.
Lou bez słowa udał się na górę, a ja poszłam pogadać z Zaynem.
    - Opowiedz dokładnie jak było na spotkaniu z Ally
    - Na początku było nawet, nawet. Dopiero potem jak się rozgadała. Szczerze mówiąc prawie tam usnąłem...
    - Czyli nie ma szans na to byście byli razem?
    - Natalie, czy ty chciałaś mnie z nią wyswatać?
    - Yyy, po części.
    - Wątpię, by coś między nami zaiskrzyło – powiedział i wyszedł z domu
Zrezygnowana usiadłam wraz z Liamem i Niallem przed telewizorem. Pół godziny później zbiegł po schodach Louis
    - Natalie, idziemy! - krzykną.
Pożegnałam się z Horanem i wraz z Tomlinsonem opuściliśmy mieszkanie.
    - Co się stało? - spytałam kiedy byliśmy już za murami domu
    - Nie wybaczyłem mu.
    - Dlaczego? Przecież dalej go kochasz
    - Ja go kocham, ale on mnie nie.
    - Dlaczego tak sądzisz?
    - Ja to wiem. Powiedział, że od wczoraj spotyka się z Nickiem – zakrył twarz dłońmi i zaczął płakać
    - Naprawdę? Tak ci powiedział?
    - Zdążył powiedzieć tylko, że Nick się w nim zabujał, a on nie wie co miał zrobić.
    - Zdążył?? Może nie wszystko ci powiedział? Może źle go zrozumiałeś??
    - Dla mnie to wszystko jest jasne – mruknął
    - Loueh, nie mart się. Jeszcze będzie dobrze. A teraz chodź do domu – wzięłam pod rękę przyjaciela i wyruszyliśmy w drogę.
Zmęczony Tommo położył się spać od razu po powrocie. Ja jeszcze chwilę gadałam z ojcem, który niedawno wrócił z pracy. Chyba zapomniał o tym co stało się rano. CHYBA. Zjedliśmy kolację po czym rozeszliśmy się do swoich pokoi. Przebrałam się piżamkę i położyłam się na moim kochanym łóżeczku tuż obok Louisa. Może wielu ludzi pomyślałoby, że ze sobą jesteśmy i wgl. To mój przyjaciel.
Kiedy się obudziłam czekała na mnie baaardzo miła niespodzianka..


A jednak to Taylor xdd Takie małe zaskoczenie. Następny rozdział będzie jak napiszę, więc nie wiem kiedy ;p Kiedyś na pewno :D
Wiecie co to za niespodzianka czeka na Natalie? Podpowiem, że pisałam o tym wcześniej.
Ponad 1k wejść :O Ciekawe dlaczego tyle ludzi tu wchodzi a tak mało komentuje ;//