- Taylor. Ona zniknęła – wydukał
- Ale jak to? Nigdzie jej nie ma?
- Nie. Czy ona mogła mnie zostawić?
- Możliwe. Bo wiesz... Harry do niej
zarywał
- Ale z niego świnia. A czy on nie ma
dziewczyny?
- Yyyy... chłopaka, tato.
- Oh, serio?
Kiwnęłam twierdząco głową. Andre
wyszedł z pokoju. Szczerze mówiąc cieszyłam się z tego, że
już nigdy więcej nie zobaczę jej w moim domu. Obudziłam Louisa i
oboje zeszliśmy na dół w celu zjedzenia czegoś dobrego.
- Dziękuje Natalie – wyszeptał
Tomlinson przełykając sok
- Ale za co?
- Za wszystko co dla mnie zrobiłaś.
Ja byłem dla ciebie nie miły, a ty i tak mi pomogłaś.
- Lou, od tego ma się przyjaciół.
A wtedy miałeś po prostu złe dni.
- W takim razie jesteś najlepszą
przyjaciółką na świecie – przytulił mnie
- A ty najfajniejszym gejem na świecie
– zaśmiałam się
- Eyy... - oburzył się Tommo
- Już dobrze, no – przytuliłam się
do niego – Idziemy do kawiarni?
- Ok. - przytaknął
Po godzinie byliśmy gotowi do wyjścia.
Byliśmy na miejscu 10 minut później. Oboje zamówiliśmy
sobie duże latte i kawałek ciasta. Podczas rozmowy, którą
prowadziłam z Louisem do budynku wszedł wysoki brunet, którego
już kojarzyłam. Zdziwiłam się, kiedy u jego boku dostrzegłam
Vicki. Oboje podeszli do naszego stolika i przywitali się z nami.
- Natalie, Louis, to jest Tom –
przedstawiła nam chłopaka Vick
- My się już z Tomem poznaliśmy –
oznajmiłam
- Serio? Kiedy?
- Od niedawna. Poznaliśmy się
właśnie tutaj – odpowiedział za mnie Tom
Bardzo miło spędziliśmy razem czas.
Dochodziła 16.00
- Louis, my już musimy iść –
powiedziałam
Lou trochę się zestresował, ale nie
miał wyboru. Musiał pogadać z Harrym, czy tego chciał czy też
nie. Tommo strasznie się wlókł. Widać było na jego twarzy
zniechęcenie oraz strach. Cała ta podróż minęła nam bez
słowa. Kiedy byliśmy już na miejscu, schował się za moimi
plecami, bo bał się, że otworzy nam Hazz. Mylił się:
- Hej Kotek! - przywitał mnie ciepło
Niall, po czym pocałował – O Louis. Jak się czujesz?
- Już lepiej – odetchnął z ulgą
– gdzie Harry?
- Na górze w swoim pokoju.
Lou bez słowa udał się na górę,
a ja poszłam pogadać z Zaynem.
- Opowiedz dokładnie jak było na
spotkaniu z Ally
- Na początku było nawet, nawet.
Dopiero potem jak się rozgadała. Szczerze mówiąc prawie
tam usnąłem...
- Czyli nie ma szans na to byście
byli razem?
- Natalie, czy ty chciałaś mnie z
nią wyswatać?
- Yyy, po części.
- Wątpię, by coś między nami
zaiskrzyło – powiedział i wyszedł z domu
Zrezygnowana usiadłam wraz z Liamem i
Niallem przed telewizorem. Pół godziny później zbiegł
po schodach Louis
- Natalie, idziemy! - krzykną.
Pożegnałam się z Horanem i wraz z
Tomlinsonem opuściliśmy mieszkanie.
- Co się stało? - spytałam kiedy
byliśmy już za murami domu
- Nie wybaczyłem mu.
- Dlaczego? Przecież dalej go kochasz
- Ja go kocham, ale on mnie nie.
- Dlaczego tak sądzisz?
- Ja to wiem. Powiedział, że od
wczoraj spotyka się z Nickiem – zakrył twarz dłońmi i zaczął
płakać
- Naprawdę? Tak ci powiedział?
- Zdążył powiedzieć tylko, że
Nick się w nim zabujał, a on nie wie co miał zrobić.
- Zdążył?? Może nie wszystko ci
powiedział? Może źle go zrozumiałeś??
- Dla mnie to wszystko jest jasne –
mruknął
- Loueh, nie mart się. Jeszcze będzie
dobrze. A teraz chodź do domu – wzięłam pod rękę przyjaciela
i wyruszyliśmy w drogę.
Zmęczony Tommo położył się spać
od razu po powrocie. Ja jeszcze chwilę gadałam z ojcem, który
niedawno wrócił z pracy. Chyba zapomniał o tym co stało się
rano. CHYBA. Zjedliśmy kolację po czym rozeszliśmy się do swoich
pokoi. Przebrałam się piżamkę i położyłam się na moim
kochanym łóżeczku tuż obok Louisa. Może wielu ludzi
pomyślałoby, że ze sobą jesteśmy i wgl. To mój
przyjaciel.
Kiedy się obudziłam czekała na mnie
baaardzo miła niespodzianka..
A jednak to Taylor xdd Takie małe
zaskoczenie. Następny rozdział będzie jak napiszę, więc nie wiem
kiedy ;p Kiedyś na pewno :D
Wiecie co to za niespodzianka czeka na
Natalie? Podpowiem, że pisałam o tym wcześniej.
Ponad 1k wejść :O Ciekawe dlaczego
tyle ludzi tu wchodzi a tak mało komentuje ;//

Super! nie mogę doczekać się nexta!
OdpowiedzUsuńSuper! Kiedy dodasz nexta?
OdpowiedzUsuń